Software Developers Jurnal 12.2008

Kolejny numer SDJ trafia w moje ręce. Proponuję w takim razie moją subiektywną ocenę tego numeru.

Okładka informuje, że znów będziemy mieli okazję szlifować swoje umiejętności programowania gier w Symbianie. Widać temat jest interesujący dla wielu, dla mnie akurat nie, z zaciekawieniem zajrzałem więc do spisu treści, żeby przekonać się co jeszcze ciekawego może mnie spotkać w nowym numerze.

Zajrzałem i ze zdziwieniem spojrzałem ponownie na okładkę. Czyżbym pomylił pisma? Może to Chip? Linux+?

Nie jednak to SDJ! Skąd w takim razie w gazecie piszącej o programowaniu 3 długie recenzje gier na linuksa? Skąd artykuł o konfiguracji mirroringu pod linuksem? Skąd spora recenzja programu WinZip? Czyżby nie było ciekawych tematów z branży programistycznej?

Od wielu numerów Java zajmuje niewielki procent tematów poruszanych w SDJ. W tym numerze nie ma ani jednego artykułu o tematyce związanej z najpopularniejszym (według sondy na stronach SDJ) językiem programowania.

Co z tym fantem zrobić? Przestać czytać SDJ? Rezygnacja z kupowania, może doprowadzić do tego, że zniknie z rynku jedyna polska gazeta dla programistów. Może zamiast tego powinniśmy rozpocząć próby wpłynięcia na treści publikowane w piśmie dla nas?

Wpis pochodzi z bloga: http://piotrkontek.wordpress.com/

Comments

Opcje przeglądania komentarzy

Wybierz preferowany sposób wyświetlania komentarzy i klinij na "Zapisz ustawienia", aby aktywować zmiany.

Artykuły w SDJ

Cenna jest uwaga o możliwości wpływania na jakość materiałów zawartych w SDJ. Kto jeżeli nie my (osoby czytające/piszące JDN) powinien pisać artykuły do SDJ?

Nie płacą tam może specjalnych pieniędzy, ale i tak myślę że warto. Podejrzewam też, że jeżeli polska społeczność Javowa 'zaspanowałaby' bardziej SDJ artykułami związanymi z naszym ukochanym językiem to wydawca mógłby zacząć rozważać wydanie pisma specjalizowanego.

ant's picture

Grudniowy numer do mnie nie

Grudniowy numer do mnie nie dotarł (może przez pocztę, a może z innych przyczyn), jednak z recenzji Piotrka wynika, że SDJ nadal jest na równi pochyłej i nie bardzo widać dokąd zmierza. Osobiście ubolewam, że redakcja SDJ ani razu nie wzięła udziału w dyskusji pod naszymi recenzjami (prywatnie też nikt się ze mną nie kontaktował w sprawie zawartości pisma i trafności recenzji). Myślę, że mogłaby to być bardzo wartościowa i inspirująca wymiana myśli.

Natomiast z dużym zainteresowaniem przyglądam się Java Expressowi, który ma szansę stać się _tym_ pismem, które chcielibyśmy czytać. Grzesiek i cały team robią kawał dobrej roboty i mam nadzieję, że starczy im sił na długo.

Ooops... Już poprawiłem,

Ooops...
Już poprawiłem, dzięki!

11 => 12

Chyba masz na myśli nr grudniowy :)

Pozdrawiam.